2 godziny później
Francesca
Na szczęście udało mi się wysprzątać pokój i przygotować małe smakołyki przed przybyciem Maxiego. Gotowa postanowiłam, że usiądę na fotelu i zabije czas w internecie. Wzięłam laptopa i zalogowałam się na Facebooka, niestety nie dane mi było obejrzenie zdjęć moich przyjaciół, gdyż do moich uszu dobiegł dźwięk dzwonka. Szybko zbiegłam po schodach na parter, poprawiłam się w lustrze i otwarłam drzwi chłopakowi.
- Hej.- Przywitaliśmy się i zaprowadziłam go do swojego pokoju. Maximilaian z zaciekawieniem oglądał mój pokój i fotografie, które wisiały nad moim łóżkiem. Ja w między czasie przyniosłam sok, czekoladę, muffinki i owoce. Z całym projektem wyrobiliśmy się dość szybko. Na prawdę bardzo dobrze mi się z nim pracowało, podzieliliśmy się obowiązkami i rozmawialiśmy o wszystkim nawet nie wiem kiedy temat zszedł na Leona.
- Słyszałem, że ty i Leon idziecie na randkę. - Oznajmił Ponte od niechcenia i zjadł malinę. Ja skinęłam głową i zabrałam jedną z poduszek, które leżały na kanapie i w tuliłam się w nią.
- Wiesz Fran... Ja nie chce Cię zniechęcać czy coś. Tylko powiem Ci, że Leon nie jest taki jak myślisz. - Bardzo zaciekawił mnie ten temat, ale również nieco za niepokoił, przecież Maxi i Leon są przyjaciółmi.
- Dlaczego tak mówisz i co masz na myśli?
- No wiesz Leon jest moim przyjacielem, ale mamy nieco różne zdania jeżeli chodzi o dziewczyny... Ja uważam, że kobieta jest jak kwiat piękna i delikatna, a mężczyzna powinien wiązać się z nią tylko na poważnie. A w życiu mężczyzny jest miejsce tylko na jeden poważny związek... Myślisz, że dlaczego nie mam dziewczyny? - Zapytał się, a mnie zatkało bałam się kontynuować tę rozmowę, gdyż zdaje sobie sprawę jak może się skończyć.
- Otóż nie mam dziewczyny, bo jeszcze nie spotkałem tej przy, której czuje to coś. Natomiast Leon traktuje dziewczyny jak rękawiczki "Łatwo przyszło, łatwo poszło". - Dodał po chwili, natomiast truskawka która przed chwilą włożyłam do ust stanęła mi w gardle była tak wielka jak gula, która rosła obok niej.
- A dlaczego mi to mówisz?
- Ponieważ zależy mi na tobie. Weźmy za przykład Leona i Ludmiłę. Nie mów mi, że nie zauważyłaś jak ją traktuje... A przecież ich mamy są siostrami. - Po tych słowach czułam jak moje serce rozpada się na miliony kawałków, a gula w gardle wybucha. Nie rozumiem jak można tak traktować rodzinę.
Dlaczego On jako chłopak, na którym mi zależy mi tego nie powiedział, ani Ona przecież traktuje ją jak przyjaciółkę...
- Powiedz mi dlaczego oni się tak nienawidzą?
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
No witam wszystkich jak w szkole u mnie męcząco :( Wiem, że rozdział dość krótki, ale pisałam go na szybko w trakcie nauki słówek z włoskiego (jutro mam kartkówkę i wena mnie wzięła na pisanie :). Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego Leon i Luśka się tak nienawidzą KOMENTUJCIE. Jeżeli skomentujesz napiszesz pytanie będę wiedziała, że zależy Ci na odpowiedzi. Im więcej komentarzy tym rozdział szybciej komentarze bardzo mnie motywują i next może być dłuższy ;)
Więc miłego wieczorku ;)
Sofie :***